Historia Spotkań Małżeńskich w Irlandii

Spotkania Małżeńskie dotarły do Irlandii w roku 2007. W marcu 2007 odbyły się pierwsze rekolekcje w Dublinie w domu rekolekcyjnym o Jezuitów w dzielnicy ClontarfManresa House.

Od tamtej pory zostało przeprowadzonych około 15 weekendów podstawowych, w których uczestniczyło około 120 małżeństw. Obecnie rekolekcje są dostępne w języku polskim oraz trwają intesywne prace do przeprowadzenia weekendu w języku angielskim. Pierwszy taki weekend w j angielskim jest planowany na jesień 2019 roku. Na ten moment aby uczestniczyć w weekendzie należy znać j. polski w stopniu co najmniej średniozaawansowanym (słuchanie/czytanie).

Od roku 2013 przeprowadzonych zostały 4 weekendy pogłębiające bazujące na wiedzy z weekendu podstawowego. Były to dwa weekendy z szczególnym uwzględnieniem potrzeb psychicznych oraz 2 weekendy pogłębiające ze szczególnym uwzględnieniem temperamentów.

10-Lat-SM-Irl-08

Dziesięciolecie Spotkań Małżeńskich w Irlandii - Warsztat dla animatorów - Październik 2017

Jechałam tu z mieszanymi uczuciami. Z nadzieją, że jednak coś może się w nas zmienić. Teraz już wiem, że muszę zmienić coś w sobie, zacząć bardziej słuchać.

Od początku naszego małżeństwa goniliśmy za karierą. Dziś widzę, że pogubiliśmy się całkowicie. Straciliśmy te lata bezpowrotnie. Wyjeżdżając stąd zostawiamy za sobą przeszłość.

Marzyłam o takich rekolekcjach od wielu lat, wyjeżdżam przepełniona optymizmem i radością, że nasza miłość małżeńska jest jeszcze coś warta.

Z tego spotkania wywozimy wiele cennych wskazówek jak radzić sobie w trudnych sytuacjach, jak ukierunkować nasze małżeństwo na Boga.

Czuję się kochana, zrozumiana i jest we mnie mniej lęku, poczucia samotności. Przeżyliśmy oboje doświadczenie, że można ze sobą bez ranienia się rozmawiać o sprawach trudnych i bolesnych.

Bardzo dużo ze sobą rozmawiamy nawet zarywając noce, a jednak okazało się, że kilka ważnych tematów nam uciekło, forma tych rekolekcji pozwoliła mi odkryć coś nowego w nas samych i zmienić tak, aby nasze małżeństwo było jeszcze lepsze;

Wyjeżdżam z innym spojrzeniem na siebie, na żonę, na innych ludzi. Widzę, że można zawsze zacząć od nowa. Małymi krokami. Nigdy nie mieliśmy tyle czasu dla siebie, co tutaj. Zaprzyjaźniliśmy się ze sobą.

Słuchając świadectw prowadzących, miałem wrażenie, jakby mówili o moim życiu. Cieszę się, że uświadomiliśmy sobie, że mamy podobne same problemy i możemy dążyć do tego, aby je rozwiązać.

Bałem się rozmodlonych ludzi, a spotkałem radosnych kapłanów i normalne małżeństwa. Nauczyłem się chcieć rozwiązywać problemy. Trzeba włożyć wysiłek w to, by ,,wodę przemienić w wino”. Będę się starał na dobrym fundamencie postawić dobry dom.

Rekolekcje pozwoliły mi lepiej zrozumieć moją żonę, odnaleźć właściwą drogę. Pokazały mi jak można budować wspólne relacje w miłości małżeńskiej oraz w miłości do Boga.

Może teraz będziemy rozmawiać ze sobą bardziej po ludzku…

Zobaczyłam Kościół dobry, ciepły, troszczący się o ludzi.