Duchowość i Charyzmat

Spotkania Małżeńskie mają na celu odnawianie więzi męża i żony ze sobą i z Bogiem na podobieństwo miłości Chrystusa i Kościoła (por. Ef 5,21-33). Prace Spotkań Małżeńskich zmierzają ku pogłębieniu rozumienia, a przede wszystkim przezywania na codzień istoty sakramentu małżeństwa. Ukazują dialog jako drogę życia. Metody pracy, oparte na świadectwie codziennego życia, odwołują się zarówno do osiągnięć psychologii jak i do nauki Kościoła.

Dialog rozumiemy jako rozmowę w prawdzie i miłości, prowadzącą do spotkania męża i żony ze sobą i z Bogiem. Przyjmując tezę, św. Tomasza, że "łaska buduje na naturze", w Spotkaniach Małżeńskich ogromne znaczenie przypisuje się poznaniu uczuć, potrzeb psychicznych i innych naturalnych cech osobowości, pojmowanych jako dar i zadanie. Rozpoznawanie uczuć ma na celu określenie ich właściwego miejsca w życiu wewnętrznym osoby ludzkiej zgodnie z podstawami psychologii komunikacji oraz nauczania Kościoła.

Podstawy psychologii komunikacji interpersonalnej, w ujęciu Spotkań Małżeńskich sprzyjają życiu zgodnym z przykazaniem miłości Boga i bliźniego. Szczególne znaczenie w duchowości Spotkań Małżeńskich ma stosowanie "zasad dialogu". Zasady te odnoszą się także do więzi z Bogiem, dotyczą modlitwy, sposobu czytania Pisma Świętego, prowadzenia rachunku sumienia, rozeznawania sposobu życia przed Bogiem.

Wspólnota Spotkań Małżeńskich jest dla naszego małżeństwa prawdziwym błogosławieństwem. Wielbimy Pana Boga za to, że połączył nas miłością, której fundamentem od samego poczatku była Wiara. Na tym fundamencie pragniemy wzrastać we wzajemnej miłości i dążyć do świętości życia małżeńskiego.

Życie ze Wspólnotą Spotkań Małżeńskich umacnia nas w wierze i pomaga poznawać siebie bardziej. Bycie wśród braci i sióstr, którzy scaleni z Chrystusem przysięgą małżeńską żyją tymi samymi wartosciami, daje radość i pokrzepienie. Ubogacająca i ważna dla nas również jest obecność księdza na każdym spotkaniu wspólnotowym. Piękne jest to, że każdy ma prawo dzielić się w wolności, bez przymusu swoimi troskami, radościami czy doświadczaniem Pana Boga na co dzień. Nikt nie jest oceniany bo zasady dialogu małżeńskiego nam o tym przypominają i każdy jest przyjmowany z serdecznością.

Stosowanie dialogu małżeńskiego na co dzień, stawanie w prawdzie, przebaczanie sobie nawzajem oraz wspólna modlitwa to droga, którą pragniemy podążać w drodze do zbawienia. Panie Boże prowadź i bądź uwielbiony w każdym bracie i siostrze ze Wspólnoty Spotkań Małżeńskich! Amen.

Jechałam tu z mieszanymi uczuciami. Z nadzieją, że jednak coś może się w nas zmienić. Teraz już wiem, że muszę zmienić coś w sobie, zacząć bardziej słuchać.

Od początku naszego małżeństwa goniliśmy za karierą. Dziś widzę, że pogubiliśmy się całkowicie. Straciliśmy te lata bezpowrotnie. Wyjeżdżając stąd zostawiamy za sobą przeszłość.

Marzyłam o takich rekolekcjach od wielu lat, wyjeżdżam przepełniona optymizmem i radością, że nasza miłość małżeńska jest jeszcze coś warta.

Z tego spotkania wywozimy wiele cennych wskazówek jak radzić sobie w trudnych sytuacjach, jak ukierunkować nasze małżeństwo na Boga.

Czuję się kochana, zrozumiana i jest we mnie mniej lęku, poczucia samotności. Przeżyliśmy oboje doświadczenie, że można ze sobą bez ranienia się rozmawiać o sprawach trudnych i bolesnych.

Bardzo dużo ze sobą rozmawiamy nawet zarywając noce, a jednak okazało się, że kilka ważnych tematów nam uciekło, forma tych rekolekcji pozwoliła mi odkryć coś nowego w nas samych i zmienić tak, aby nasze małżeństwo było jeszcze lepsze;

Wyjeżdżam z innym spojrzeniem na siebie, na żonę, na innych ludzi. Widzę, że można zawsze zacząć od nowa. Małymi krokami. Nigdy nie mieliśmy tyle czasu dla siebie, co tutaj. Zaprzyjaźniliśmy się ze sobą.

Słuchając świadectw prowadzących, miałem wrażenie, jakby mówili o moim życiu. Cieszę się, że uświadomiliśmy sobie, że mamy podobne same problemy i możemy dążyć do tego, aby je rozwiązać.

Bałem się rozmodlonych ludzi, a spotkałem radosnych kapłanów i normalne małżeństwa. Nauczyłem się chcieć rozwiązywać problemy. Trzeba włożyć wysiłek w to, by ,,wodę przemienić w wino”. Będę się starał na dobrym fundamencie postawić dobry dom.

Rekolekcje pozwoliły mi lepiej zrozumieć moją żonę, odnaleźć właściwą drogę. Pokazały mi jak można budować wspólne relacje w miłości małżeńskiej oraz w miłości do Boga.

Może teraz będziemy rozmawiać ze sobą bardziej po ludzku…

Zobaczyłam Kościół dobry, ciepły, troszczący się o ludzi.